Myśli Św. Jana Pawła II

Myśli Jana Pawła II

Myśli Jana Pawła II

Myśli Jana Pawła II

Myśli Jana Pawła II

Myśli Jana Pawła II

Myśli Jana Pawła II

Pragnę skierować raz jeszcze do wszystkich współczesnych ludzi gorący apel, który wyznaczył początek mojej pasterskiej posługi: „Nie lękajcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi! Otwórzcie dla Jego mocy zbawczej granice państw, systemów ekonomicznych, systemów politycznych, rozległe dziedziny kultury, cywilizacji, postępu! Nie lękajcie się! Chrystus wie, co jest w człowieku. On jeden! A dzisiaj człowiek tak często nie wie, co w nim jest, co jest w głębi jego umysłu i serca. Tak często jest niepewny sensu swojego życia na ziemi. Szarpie nim niepewność, która przeradza się w rozpacz. Pozwólcie zatem proszę Was, błagam Was z pokorą i ufnością pozwólcie Chrystusowi mówić do człowieka. On jeden ma słowa życia tak, życia wiecznego”.
Otwarcie drzwi Chrystusowi, przyjęcie Go w sferę własnego człowieczeństwa nie tylko nie jest zagrożeniem dla człowieka, lecz stanowi jedyną drogę wiodącą do uznania człowieka w pełni jego prawdy i do wyniesienia jego wartości. Ta synteza Ewangelii i codziennego życia będzie najwspanialszym i najbardziej przekonywającym świadectwem ludzi świeckich, że nie lęk, ale poszukiwanie Chrystusa i przylgnięcie doń decydują o stylu życia i wzrastaniu człowieka, o nowych sposobach egzystencji, bardziej zgodnych z ludzką godnością”.

***

Wokół was rozbrzmiewa wiele słów, ale tylko Chrystus ma słowa, które nie ulegają wytarciu z biegiem czasu, ale pozostają na wieki. Okres, który przeżywacie, narzuca wam pewne rozstrzygające wybory: specjalizację w studiach, ukierunkowanie w pracy, samo zaangażowanie w społeczeństwie i w Kościele. Ważne jest, byście zdali sobie sprawę, że — wśród tak licznych pytań, jakie przed wami stają — rozstrzygające pytania nie dotyczą tego, „co”. Zasadnicze pytanie dotyczy tego, „kto”: do „kogo” się udać, za „kim” pójść, „komu” zawierzyć swoje życie.

***

Umiłowani Bracia i Siostry, Słowo i Chleb Eucharystii, tajemnica i dar paschalny, pozostają przez wieki jako nieustanna pamiątka męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa! Dzisiaj, w Święto Zmartwychwstania, my także powtarzamy z wszystkimi chrześcijanami na świecie: Zostań z nami, Jezusie, ukrzyżowany i zmartwychwstały! Zostań z nami, wierny Przyjacielu i pewna ostojo dla ludzkości kroczącej drogami czasu! Ty, żywe Słowo Ojca, wlej ufność i nadzieję w tych, którzy szukają prawdziwego sensu swojej egzystencji. Ty, Chlebie życia wiecznego, nasyć człowieka głodnego prawdy, wolności, sprawiedliwości i pokoju. Zostań z nami, Żywe Słowo Ojca, naucz nas słów i czynów pokoju: pokoju dla ziemi uświęconej Twoją krwią i przesiąkniętej krwią tylu niewinnych ofiar; pokoju dla krajów Bliskiego Wschodu i Afryki, gdzie nadal ciągu przelewa się tyle krwi; pokoju dla całej ludzkości, której wciąż grozi niebezpieczeństwo bratobójczych wojen. Zostań z nami, Chlebie życia wiecznego, łamany i dzielony pomiędzy współbiesiadników: obdarz i nas siłą potrzebną do wielkodusznej solidarności z rzeszami, które jeszcze dzisiaj cierpią i umierają z nędzy i głodu, są dziesiątkowane przez śmiercionośne epidemie, czy padają ofiarą straszliwych klęsk naturalnych. W mocy Twojego Zmartwychwstania niech i oni staną się uczestnikami nowego życia. Potrzebujemy Ciebie, zmartwychwstały Panie, także i my, ludzie trzeciego tysiąclecia! Zostań z nami teraz i po wszystkie czasy. Spraw, by materialny postęp ludów nigdy nie usunął w cień wartości duchowych, które są duszą ich cywilizacji. Prosimy Cię, wspieraj nas w drodze. W Ciebie wierzymy, w Tobie pokładamy nadzieję, bo Ty jeden masz słowa życia wiecznego (por.J6, 68). Mane nobiscum, Domine! Alleluja!

***

Liturgia Niedzieli Palmowej odzwierciedla to radosne uniesienie ludu oczekującego Mesjasza, ale równocześnie jest to liturgia w pełnym tego słowa znaczeniu «pasyjna». Otwiera bowiem przed nami perspektywę bliskiego już dramatu, który przed chwilą przeżyliśmy na nowo, czytając jego opis według ewangelisty Marka. Również inne czytania wprowadzają nas w tajemnicę męki i śmierci Pana. Słowa proroka Izajasza, uważanego przez niektórych za swego rodzaju ewangelistę Starego Przymierza, przybliżają nam obraz ubiczowanego i bitego po twarzy skazańca (por. Iz 50, 6). Refren psalmu responsoryjnego: «Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?» (Mk 15, 34) pozwala nam kontemplować konanie Jezusa na krzyżu. Ale to apostoł Paweł w drugim czytaniu wprowadza nas w głębsze rozważanie misterium paschalnego: Jezus «istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, (…) uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci — i to śmierci krzyżowej» (Flp 2, 6-8). W surowej liturgii Wielkiego Piątku znów usłyszymy te słowa, których dalszy ciąg brzmi tak: «Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest PANEM — ku chwale Boga Ojca» (tamże, 9-11). Uniżenie i wywyższenie: oto klucz do zrozumienia całej tajemnicy paschalnej; klucz do zrozumienia przedziwnej ekonomii Bożej, która wypełnia się w wydarzeniach Paschy. (…) Waszemu sercu spragnionemu prawdy i pokoju, wszystkim waszym pytaniom i problemom, czasem pełnym niepokoju, Chrystus — Sługa cierpiący i upokorzony, uniżony aż do śmierci na krzyżu i wyniesiony do chwały, gdzie zasiada po prawicy Ojca — niesie samego siebie jako jedyną wiarygodną odpowiedź. Nie ma bowiem innej odpowiedzi tak prostej, tak wyczerpującej i tak przekonującej. (…) Maryja, wierna uczennica Chrystusa, niech wam towarzyszy na tej drodze nawrócenia i stopniowego przybliżania się do Jej Boskiego Syna, który — jak przypomina temat tegorocznego Światowego Dnia Młodzieży — «stał się ciałem i zamieszkał wśród nas» (por. J 1, 14). Jezus «stał się ubogi, aby nas ubóstwem swoim ubogacić» (por. 2 Kor 8, 9), wziął na siebie nasze winy, abyśmy zostali odkupieni Jego krwią przelaną na krzyżu. Tak, dla nas Chrystus stał się posłuszny aż do śmierci. Do śmierci krzyżowej.

***

Drodzy bracia i siostry!

Syrakuzy przywodzą mi na myśl sławne wyzwanie Archimedesa, wielkiego uczonego, związanego z tym starożytnym miastem: „Dajcie mi punkt oparcia, a podźwignę ziemię. To wyzwanie zainspirowało św. Teresę z Lisieux, która w swojej autobiografii tak je komentuje: „To, czego Archimedes nie mógł osiągnąć, ponieważ jego żądanie nie było skierowane do Boga i dotyczyło jedynie rzeczywistości materialnej, święci osiągnęli w całej pełni. Wszechmogący dał im jako punkt oparcia samego siebie i tylko siebie; jako dźwignię – modlitwę, która płonie ogniem miłości: dzięki temu zdołali podźwignąć świat”.

***

Słuchacie Jego głosu na tym wzgórzu i wierzycie w to, co On mówi. Jednakże tak jak pierwsi uczniowie nad Morzem Galilejskim, musicie pozostawić swoje łodzie i sieci, a to nigdy nie jest łatwe zwłaszcza wtedy, gdy stoicie wobec niepewnej przyszłości i jesteście kuszeni, by stracić wiarę w swoje chrześcijańskie dziedzictwo. Bycie dobrymi chrześcijanami może wydawać się czymś ponad wasze siły w dzisiejszym świecie. Lecz Jezus nie patrzy obojętnie i nie pozostawia was samych w obliczu tego wyzwania. On jest zawsze z wami, aby przemienić waszą słabość w siłę. Zaufajcie Mu, gdy do was mówi: „Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali” (2 Kor 12,9)!”

 ***

Wielki Post, który w najbliższą środę rozpoczniemy prostym i wymownym obrzędem posypania głów popiołem, jest okresem sprzyjającym zwiększeniu wysiłków, by nawrócić się do Chrystusa. Tym samym droga wielkopostna stanie się odpowiednią okazją, by szczerze i w prawdzie przyjrzeć się samym sobie, by przywrócić ład we własnym życiu i w relacjach z innymi oraz z Bogiem. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię! Właśnie to wezwanie z liturgii będzie nam towarzyszyło przez najbliższe tygodnie aż do uroczystości paschalnych.

***

„Co to znaczy być dobrym pasterzem?

Jezus tłumaczy nam to z przekonującą jasnością: pasterz zna swoje owce i owce go znają: jakie to piękne i pocieszające wiedzieć, że Jezus zna każdego z nas z osobna, że nie jesteśmy bezimienni dla Niego, że nasze imię o imię, które zostało uzgodnione przez miłość rodziców i przyjaciół. On je zna! Nie jesteśmy „masą”, „tłumem” dla Jezusa! Jesteśmy „osobami”, każda z wartością wieczną, zarówno jako stworzenie, jak i jako ludzie odkupieni! On nas zna! On mnie zna i miłuje mnie, i wydał samego siebie za mnie!

***

„Ostatecznie Jezus nie tylko głosi Błogosławieństwa. On żyje Błogosławieństwami. On sam jest Błogosławieństwami. Spoglądając na Niego uwierzycie, co to znaczy być ubogimi w duchu, cichymi i miłosiernymi, tymi którzy płaczą, łaknącymi i pragnącymi sprawiedliwości, być czystego serca czyniącymi pokój, prześladowanymi. Z tego powodu ma On prawo powiedzieć: „Pójdźcie za Mną!”, naśladujcie Mnie. Nie mówi tak po prostu: „Czyńcie to, co Ja mówię”. On powiada: „Pójdźcie za Mną i Mnie naśladujcie!”.

***

Chociaż praca zajmuje ważne miejsce w życiu człowieka, nie jest dla niego wszystkim. W trosce o zachowanie równowagi w ludzkim życiu należy przywiązywać odpowiednie znaczenie do czasu wolnego, do życia osobistego i rodzinnego, do odpoczynku niedzielnego, który pozwala człowiekowi zwrócić się ku Bogu, aby mógł intensywniej przeżywać każdą chwilę swego życia.wiekowi zwrócić się ku Bogu, aby mógł intensywniej przeżywać każdą chwilę swego życia.

 *** 

W naszej epoce, w której dobrobyt materialny i wygoda są przedstawiane i poszukiwane jako najwyższe wartości, nie jest łatwo zrozumieć orędzie płynące z krzyża. Ale wy, drodzy młodzi, nie lękajcie się głosić  Ewangelii krzyża w każdej sytuacji. Nie lękajcie się iść pod prąd!

***

„Wy sami nie wiecie, jak jesteście piękni wówczas, kiedy znajdujecie się w zasięgu Słowa Bożego i Eucharystii. Sami nie wiecie, jacy jesteście piękni, kiedy obcujecie z bliska z Chrystusem, z Mistrzem, starając się żyć w Jego łasce uświęcającej”. 

***

Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje „Westerplatte”. Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można „zdezerterować”. Wreszcie — jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba „utrzymać” i „obronić”, tak jak to Westerplatte, w sobie i wokół siebie. Tak, obronić — dla siebie i dla innych.

*** 

„Człowiek nie będzie wierzyć,

jeśli w jego sercu nie będzie pytania,

na które tylko Bóg może odpowiedzieć,

na które On sam jest odpowiedzią”

***

Musicie być mocni. Drodzy bracia i siostry!

Musicie być mocni tą mocą, którą daje wiara! …

Musicie być mocni mocą nadziei, która przynosi pełną radość życia

i nie dozwala zasmucać Ducha Świętego!

Musicie być mocni mocą miłości, która jest potężniejsza niż śmierć …

Musicie być mocni miłością, która cierpliwa jest, łaskawa jest …

***

Bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która w was jest. A z łagodnoscią i bojaźnią Bożą zachowujcie czyste sumienie.

Pragnę skierować raz jeszcze do wszystkich współczesnych ludzi gorący apel, który wyznaczył początek mojej pasterskiej posługi: „Nie lękajcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi! Otwórzcie dla Jego mocy zbawczej granice państw, systemów ekonomicznych, systemów politycznych, rozległe dziedziny kultury, cywilizacji, postępu! Nie lękajcie się! Chrystus wie, co jest w człowieku. On jeden! A dzisiaj człowiek tak często nie wie, co w nim jest, co jest w głębi jego umysłu i serca. Tak często jest niepewny sensu swojego życia na ziemi. Szarpie nim niepewność, która przeradza się w rozpacz. Pozwólcie zatem proszę Was, błagam Was z pokorą i ufnością pozwólcie Chrystusowi mówić do człowieka. On jeden ma słowa życia tak, życia wiecznego”.
Otwarcie drzwi Chrystusowi, przyjęcie Go w sferę własnego człowieczeństwa nie tylko nie jest zagrożeniem dla człowieka, lecz stanowi jedyną drogę wiodącą do uznania człowieka w pełni jego prawdy i do wyniesienia jego wartości. Ta synteza Ewangelii i codziennego życia będzie najwspanialszym i najbardziej przekonywającym świadectwem ludzi świeckich, że nie lęk, ale poszukiwanie Chrystusa i przylgnięcie doń decydują o stylu życia i wzrastaniu człowieka, o nowych sposobach egzystencji, bardziej zgodnych z ludzką godnością”.

***

Wokół was rozbrzmiewa wiele słów, ale tylko Chrystus ma słowa, które nie ulegają wytarciu z biegiem czasu, ale pozostają na wieki. Okres, który przeżywacie, narzuca wam pewne rozstrzygające wybory: specjalizację w studiach, ukierunkowanie w pracy, samo zaangażowanie w społeczeństwie i w Kościele. Ważne jest, byście zdali sobie sprawę, że — wśród tak licznych pytań, jakie przed wami stają — rozstrzygające pytania nie dotyczą tego, „co”. Zasadnicze pytanie dotyczy tego, „kto”: do „kogo” się udać, za „kim” pójść, „komu” zawierzyć swoje życie.

***

Umiłowani Bracia i Siostry, Słowo i Chleb Eucharystii, tajemnica i dar paschalny, pozostają przez wieki jako nieustanna pamiątka męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa! Dzisiaj, w Święto Zmartwychwstania, my także powtarzamy z wszystkimi chrześcijanami na świecie: Zostań z nami, Jezusie, ukrzyżowany i zmartwychwstały! Zostań z nami, wierny Przyjacielu i pewna ostojo dla ludzkości kroczącej drogami czasu! Ty, żywe Słowo Ojca, wlej ufność i nadzieję w tych, którzy szukają prawdziwego sensu swojej egzystencji. Ty, Chlebie życia wiecznego, nasyć człowieka głodnego prawdy, wolności, sprawiedliwości i pokoju. Zostań z nami, Żywe Słowo Ojca, naucz nas słów i czynów pokoju: pokoju dla ziemi uświęconej Twoją krwią i przesiąkniętej krwią tylu niewinnych ofiar; pokoju dla krajów Bliskiego Wschodu i Afryki, gdzie nadal ciągu przelewa się tyle krwi; pokoju dla całej ludzkości, której wciąż grozi niebezpieczeństwo bratobójczych wojen. Zostań z nami, Chlebie życia wiecznego, łamany i dzielony pomiędzy współbiesiadników: obdarz i nas siłą potrzebną do wielkodusznej solidarności z rzeszami, które jeszcze dzisiaj cierpią i umierają z nędzy i głodu, są dziesiątkowane przez śmiercionośne epidemie, czy padają ofiarą straszliwych klęsk naturalnych. W mocy Twojego Zmartwychwstania niech i oni staną się uczestnikami nowego życia. Potrzebujemy Ciebie, zmartwychwstały Panie, także i my, ludzie trzeciego tysiąclecia! Zostań z nami teraz i po wszystkie czasy. Spraw, by materialny postęp ludów nigdy nie usunął w cień wartości duchowych, które są duszą ich cywilizacji. Prosimy Cię, wspieraj nas w drodze. W Ciebie wierzymy, w Tobie pokładamy nadzieję, bo Ty jeden masz słowa życia wiecznego (por.J6, 68). Mane nobiscum, Domine! Alleluja!

***

Liturgia Niedzieli Palmowej odzwierciedla to radosne uniesienie ludu oczekującego Mesjasza, ale równocześnie jest to liturgia w pełnym tego słowa znaczeniu «pasyjna». Otwiera bowiem przed nami perspektywę bliskiego już dramatu, który przed chwilą przeżyliśmy na nowo, czytając jego opis według ewangelisty Marka. Również inne czytania wprowadzają nas w tajemnicę męki i śmierci Pana. Słowa proroka Izajasza, uważanego przez niektórych za swego rodzaju ewangelistę Starego Przymierza, przybliżają nam obraz ubiczowanego i bitego po twarzy skazańca (por. Iz 50, 6). Refren psalmu responsoryjnego: «Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?» (Mk 15, 34) pozwala nam kontemplować konanie Jezusa na krzyżu. Ale to apostoł Paweł w drugim czytaniu wprowadza nas w głębsze rozważanie misterium paschalnego: Jezus «istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, (…) uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci — i to śmierci krzyżowej» (Flp 2, 6-8). W surowej liturgii Wielkiego Piątku znów usłyszymy te słowa, których dalszy ciąg brzmi tak: «Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest PANEM — ku chwale Boga Ojca» (tamże, 9-11). Uniżenie i wywyższenie: oto klucz do zrozumienia całej tajemnicy paschalnej; klucz do zrozumienia przedziwnej ekonomii Bożej, która wypełnia się w wydarzeniach Paschy. (…) Waszemu sercu spragnionemu prawdy i pokoju, wszystkim waszym pytaniom i problemom, czasem pełnym niepokoju, Chrystus — Sługa cierpiący i upokorzony, uniżony aż do śmierci na krzyżu i wyniesiony do chwały, gdzie zasiada po prawicy Ojca — niesie samego siebie jako jedyną wiarygodną odpowiedź. Nie ma bowiem innej odpowiedzi tak prostej, tak wyczerpującej i tak przekonującej. (…) Maryja, wierna uczennica Chrystusa, niech wam towarzyszy na tej drodze nawrócenia i stopniowego przybliżania się do Jej Boskiego Syna, który — jak przypomina temat tegorocznego Światowego Dnia Młodzieży — «stał się ciałem i zamieszkał wśród nas» (por. J 1, 14). Jezus «stał się ubogi, aby nas ubóstwem swoim ubogacić» (por. 2 Kor 8, 9), wziął na siebie nasze winy, abyśmy zostali odkupieni Jego krwią przelaną na krzyżu. Tak, dla nas Chrystus stał się posłuszny aż do śmierci. Do śmierci krzyżowej.

***

Drodzy bracia i siostry!

Syrakuzy przywodzą mi na myśl sławne wyzwanie Archimedesa, wielkiego uczonego, związanego z tym starożytnym miastem: „Dajcie mi punkt oparcia, a podźwignę ziemię. To wyzwanie zainspirowało św. Teresę z Lisieux, która w swojej autobiografii tak je komentuje: „To, czego Archimedes nie mógł osiągnąć, ponieważ jego żądanie nie było skierowane do Boga i dotyczyło jedynie rzeczywistości materialnej, święci osiągnęli w całej pełni. Wszechmogący dał im jako punkt oparcia samego siebie i tylko siebie; jako dźwignię – modlitwę, która płonie ogniem miłości: dzięki temu zdołali podźwignąć świat”.

***

Słuchacie Jego głosu na tym wzgórzu i wierzycie w to, co On mówi. Jednakże tak jak pierwsi uczniowie nad Morzem Galilejskim, musicie pozostawić swoje łodzie i sieci, a to nigdy nie jest łatwe zwłaszcza wtedy, gdy stoicie wobec niepewnej przyszłości i jesteście kuszeni, by stracić wiarę w swoje chrześcijańskie dziedzictwo. Bycie dobrymi chrześcijanami może wydawać się czymś ponad wasze siły w dzisiejszym świecie. Lecz Jezus nie patrzy obojętnie i nie pozostawia was samych w obliczu tego wyzwania. On jest zawsze z wami, aby przemienić waszą słabość w siłę. Zaufajcie Mu, gdy do was mówi: „Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali” (2 Kor 12,9)!”

 ***

Wielki Post, który w najbliższą środę rozpoczniemy prostym i wymownym obrzędem posypania głów popiołem, jest okresem sprzyjającym zwiększeniu wysiłków, by nawrócić się do Chrystusa. Tym samym droga wielkopostna stanie się odpowiednią okazją, by szczerze i w prawdzie przyjrzeć się samym sobie, by przywrócić ład we własnym życiu i w relacjach z innymi oraz z Bogiem. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię! Właśnie to wezwanie z liturgii będzie nam towarzyszyło przez najbliższe tygodnie aż do uroczystości paschalnych.

***

„Co to znaczy być dobrym pasterzem?

Jezus tłumaczy nam to z przekonującą jasnością: pasterz zna swoje owce i owce go znają: jakie to piękne i pocieszające wiedzieć, że Jezus zna każdego z nas z osobna, że nie jesteśmy bezimienni dla Niego, że nasze imię o imię, które zostało uzgodnione przez miłość rodziców i przyjaciół. On je zna! Nie jesteśmy „masą”, „tłumem” dla Jezusa! Jesteśmy „osobami”, każda z wartością wieczną, zarówno jako stworzenie, jak i jako ludzie odkupieni! On nas zna! On mnie zna i miłuje mnie, i wydał samego siebie za mnie!

***

„Ostatecznie Jezus nie tylko głosi Błogosławieństwa. On żyje Błogosławieństwami. On sam jest Błogosławieństwami. Spoglądając na Niego uwierzycie, co to znaczy być ubogimi w duchu, cichymi i miłosiernymi, tymi którzy płaczą, łaknącymi i pragnącymi sprawiedliwości, być czystego serca czyniącymi pokój, prześladowanymi. Z tego powodu ma On prawo powiedzieć: „Pójdźcie za Mną!”, naśladujcie Mnie. Nie mówi tak po prostu: „Czyńcie to, co Ja mówię”. On powiada: „Pójdźcie za Mną i Mnie naśladujcie!”.

***

Chociaż praca zajmuje ważne miejsce w życiu człowieka, nie jest dla niego wszystkim. W trosce o zachowanie równowagi w ludzkim życiu należy przywiązywać odpowiednie znaczenie do czasu wolnego, do życia osobistego i rodzinnego, do odpoczynku niedzielnego, który pozwala człowiekowi zwrócić się ku Bogu, aby mógł intensywniej przeżywać każdą chwilę swego życia.wiekowi zwrócić się ku Bogu, aby mógł intensywniej przeżywać każdą chwilę swego życia.

 *** 

W naszej epoce, w której dobrobyt materialny i wygoda są przedstawiane i poszukiwane jako najwyższe wartości, nie jest łatwo zrozumieć orędzie płynące z krzyża. Ale wy, drodzy młodzi, nie lękajcie się głosić  Ewangelii krzyża w każdej sytuacji. Nie lękajcie się iść pod prąd!

***

„Wy sami nie wiecie, jak jesteście piękni wówczas, kiedy znajdujecie się w zasięgu Słowa Bożego i Eucharystii. Sami nie wiecie, jacy jesteście piękni, kiedy obcujecie z bliska z Chrystusem, z Mistrzem, starając się żyć w Jego łasce uświęcającej”. 

***

Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje „Westerplatte”. Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można „zdezerterować”. Wreszcie — jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba „utrzymać” i „obronić”, tak jak to Westerplatte, w sobie i wokół siebie. Tak, obronić — dla siebie i dla innych.

*** 

„Człowiek nie będzie wierzyć,

jeśli w jego sercu nie będzie pytania,

na które tylko Bóg może odpowiedzieć,

na które On sam jest odpowiedzią”

***

Musicie być mocni. Drodzy bracia i siostry!

Musicie być mocni tą mocą, którą daje wiara! …

Musicie być mocni mocą nadziei, która przynosi pełną radość życia

i nie dozwala zasmucać Ducha Świętego!

Musicie być mocni mocą miłości, która jest potężniejsza niż śmierć …

Musicie być mocni miłością, która cierpliwa jest, łaskawa jest …

***

Bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która w was jest. A z łagodnoscią i bojaźnią Bożą zachowujcie czyste sumienie.

Pragnę skierować raz jeszcze do wszystkich współczesnych ludzi gorący apel, który wyznaczył początek mojej pasterskiej posługi: „Nie lękajcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi! Otwórzcie dla Jego mocy zbawczej granice państw, systemów ekonomicznych, systemów politycznych, rozległe dziedziny kultury, cywilizacji, postępu! Nie lękajcie się! Chrystus wie, co jest w człowieku. On jeden! A dzisiaj człowiek tak często nie wie, co w nim jest, co jest w głębi jego umysłu i serca. Tak często jest niepewny sensu swojego życia na ziemi. Szarpie nim niepewność, która przeradza się w rozpacz. Pozwólcie zatem proszę Was, błagam Was z pokorą i ufnością pozwólcie Chrystusowi mówić do człowieka. On jeden ma słowa życia tak, życia wiecznego”.
Otwarcie drzwi Chrystusowi, przyjęcie Go w sferę własnego człowieczeństwa nie tylko nie jest zagrożeniem dla człowieka, lecz stanowi jedyną drogę wiodącą do uznania człowieka w pełni jego prawdy i do wyniesienia jego wartości. Ta synteza Ewangelii i codziennego życia będzie najwspanialszym i najbardziej przekonywającym świadectwem ludzi świeckich, że nie lęk, ale poszukiwanie Chrystusa i przylgnięcie doń decydują o stylu życia i wzrastaniu człowieka, o nowych sposobach egzystencji, bardziej zgodnych z ludzką godnością”.

***

Wokół was rozbrzmiewa wiele słów, ale tylko Chrystus ma słowa, które nie ulegają wytarciu z biegiem czasu, ale pozostają na wieki. Okres, który przeżywacie, narzuca wam pewne rozstrzygające wybory: specjalizację w studiach, ukierunkowanie w pracy, samo zaangażowanie w społeczeństwie i w Kościele. Ważne jest, byście zdali sobie sprawę, że — wśród tak licznych pytań, jakie przed wami stają — rozstrzygające pytania nie dotyczą tego, „co”. Zasadnicze pytanie dotyczy tego, „kto”: do „kogo” się udać, za „kim” pójść, „komu” zawierzyć swoje życie.

***

Umiłowani Bracia i Siostry, Słowo i Chleb Eucharystii, tajemnica i dar paschalny, pozostają przez wieki jako nieustanna pamiątka męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa! Dzisiaj, w Święto Zmartwychwstania, my także powtarzamy z wszystkimi chrześcijanami na świecie: Zostań z nami, Jezusie, ukrzyżowany i zmartwychwstały! Zostań z nami, wierny Przyjacielu i pewna ostojo dla ludzkości kroczącej drogami czasu! Ty, żywe Słowo Ojca, wlej ufność i nadzieję w tych, którzy szukają prawdziwego sensu swojej egzystencji. Ty, Chlebie życia wiecznego, nasyć człowieka głodnego prawdy, wolności, sprawiedliwości i pokoju. Zostań z nami, Żywe Słowo Ojca, naucz nas słów i czynów pokoju: pokoju dla ziemi uświęconej Twoją krwią i przesiąkniętej krwią tylu niewinnych ofiar; pokoju dla krajów Bliskiego Wschodu i Afryki, gdzie nadal ciągu przelewa się tyle krwi; pokoju dla całej ludzkości, której wciąż grozi niebezpieczeństwo bratobójczych wojen. Zostań z nami, Chlebie życia wiecznego, łamany i dzielony pomiędzy współbiesiadników: obdarz i nas siłą potrzebną do wielkodusznej solidarności z rzeszami, które jeszcze dzisiaj cierpią i umierają z nędzy i głodu, są dziesiątkowane przez śmiercionośne epidemie, czy padają ofiarą straszliwych klęsk naturalnych. W mocy Twojego Zmartwychwstania niech i oni staną się uczestnikami nowego życia. Potrzebujemy Ciebie, zmartwychwstały Panie, także i my, ludzie trzeciego tysiąclecia! Zostań z nami teraz i po wszystkie czasy. Spraw, by materialny postęp ludów nigdy nie usunął w cień wartości duchowych, które są duszą ich cywilizacji. Prosimy Cię, wspieraj nas w drodze. W Ciebie wierzymy, w Tobie pokładamy nadzieję, bo Ty jeden masz słowa życia wiecznego (por.J6, 68). Mane nobiscum, Domine! Alleluja!

***

Liturgia Niedzieli Palmowej odzwierciedla to radosne uniesienie ludu oczekującego Mesjasza, ale równocześnie jest to liturgia w pełnym tego słowa znaczeniu «pasyjna». Otwiera bowiem przed nami perspektywę bliskiego już dramatu, który przed chwilą przeżyliśmy na nowo, czytając jego opis według ewangelisty Marka. Również inne czytania wprowadzają nas w tajemnicę męki i śmierci Pana. Słowa proroka Izajasza, uważanego przez niektórych za swego rodzaju ewangelistę Starego Przymierza, przybliżają nam obraz ubiczowanego i bitego po twarzy skazańca (por. Iz 50, 6). Refren psalmu responsoryjnego: «Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?» (Mk 15, 34) pozwala nam kontemplować konanie Jezusa na krzyżu. Ale to apostoł Paweł w drugim czytaniu wprowadza nas w głębsze rozważanie misterium paschalnego: Jezus «istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, (…) uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci — i to śmierci krzyżowej» (Flp 2, 6-8). W surowej liturgii Wielkiego Piątku znów usłyszymy te słowa, których dalszy ciąg brzmi tak: «Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest PANEM — ku chwale Boga Ojca» (tamże, 9-11). Uniżenie i wywyższenie: oto klucz do zrozumienia całej tajemnicy paschalnej; klucz do zrozumienia przedziwnej ekonomii Bożej, która wypełnia się w wydarzeniach Paschy. (…) Waszemu sercu spragnionemu prawdy i pokoju, wszystkim waszym pytaniom i problemom, czasem pełnym niepokoju, Chrystus — Sługa cierpiący i upokorzony, uniżony aż do śmierci na krzyżu i wyniesiony do chwały, gdzie zasiada po prawicy Ojca — niesie samego siebie jako jedyną wiarygodną odpowiedź. Nie ma bowiem innej odpowiedzi tak prostej, tak wyczerpującej i tak przekonującej. (…) Maryja, wierna uczennica Chrystusa, niech wam towarzyszy na tej drodze nawrócenia i stopniowego przybliżania się do Jej Boskiego Syna, który — jak przypomina temat tegorocznego Światowego Dnia Młodzieży — «stał się ciałem i zamieszkał wśród nas» (por. J 1, 14). Jezus «stał się ubogi, aby nas ubóstwem swoim ubogacić» (por. 2 Kor 8, 9), wziął na siebie nasze winy, abyśmy zostali odkupieni Jego krwią przelaną na krzyżu. Tak, dla nas Chrystus stał się posłuszny aż do śmierci. Do śmierci krzyżowej.

***

Drodzy bracia i siostry!

Syrakuzy przywodzą mi na myśl sławne wyzwanie Archimedesa, wielkiego uczonego, związanego z tym starożytnym miastem: „Dajcie mi punkt oparcia, a podźwignę ziemię. To wyzwanie zainspirowało św. Teresę z Lisieux, która w swojej autobiografii tak je komentuje: „To, czego Archimedes nie mógł osiągnąć, ponieważ jego żądanie nie było skierowane do Boga i dotyczyło jedynie rzeczywistości materialnej, święci osiągnęli w całej pełni. Wszechmogący dał im jako punkt oparcia samego siebie i tylko siebie; jako dźwignię – modlitwę, która płonie ogniem miłości: dzięki temu zdołali podźwignąć świat”.

***

Słuchacie Jego głosu na tym wzgórzu i wierzycie w to, co On mówi. Jednakże tak jak pierwsi uczniowie nad Morzem Galilejskim, musicie pozostawić swoje łodzie i sieci, a to nigdy nie jest łatwe zwłaszcza wtedy, gdy stoicie wobec niepewnej przyszłości i jesteście kuszeni, by stracić wiarę w swoje chrześcijańskie dziedzictwo. Bycie dobrymi chrześcijanami może wydawać się czymś ponad wasze siły w dzisiejszym świecie. Lecz Jezus nie patrzy obojętnie i nie pozostawia was samych w obliczu tego wyzwania. On jest zawsze z wami, aby przemienić waszą słabość w siłę. Zaufajcie Mu, gdy do was mówi: „Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali” (2 Kor 12,9)!”

 ***

Wielki Post, który w najbliższą środę rozpoczniemy prostym i wymownym obrzędem posypania głów popiołem, jest okresem sprzyjającym zwiększeniu wysiłków, by nawrócić się do Chrystusa. Tym samym droga wielkopostna stanie się odpowiednią okazją, by szczerze i w prawdzie przyjrzeć się samym sobie, by przywrócić ład we własnym życiu i w relacjach z innymi oraz z Bogiem. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię! Właśnie to wezwanie z liturgii będzie nam towarzyszyło przez najbliższe tygodnie aż do uroczystości paschalnych.

***

„Co to znaczy być dobrym pasterzem?

Jezus tłumaczy nam to z przekonującą jasnością: pasterz zna swoje owce i owce go znają: jakie to piękne i pocieszające wiedzieć, że Jezus zna każdego z nas z osobna, że nie jesteśmy bezimienni dla Niego, że nasze imię o imię, które zostało uzgodnione przez miłość rodziców i przyjaciół. On je zna! Nie jesteśmy „masą”, „tłumem” dla Jezusa! Jesteśmy „osobami”, każda z wartością wieczną, zarówno jako stworzenie, jak i jako ludzie odkupieni! On nas zna! On mnie zna i miłuje mnie, i wydał samego siebie za mnie!

***

„Ostatecznie Jezus nie tylko głosi Błogosławieństwa. On żyje Błogosławieństwami. On sam jest Błogosławieństwami. Spoglądając na Niego uwierzycie, co to znaczy być ubogimi w duchu, cichymi i miłosiernymi, tymi którzy płaczą, łaknącymi i pragnącymi sprawiedliwości, być czystego serca czyniącymi pokój, prześladowanymi. Z tego powodu ma On prawo powiedzieć: „Pójdźcie za Mną!”, naśladujcie Mnie. Nie mówi tak po prostu: „Czyńcie to, co Ja mówię”. On powiada: „Pójdźcie za Mną i Mnie naśladujcie!”.

***

Chociaż praca zajmuje ważne miejsce w życiu człowieka, nie jest dla niego wszystkim. W trosce o zachowanie równowagi w ludzkim życiu należy przywiązywać odpowiednie znaczenie do czasu wolnego, do życia osobistego i rodzinnego, do odpoczynku niedzielnego, który pozwala człowiekowi zwrócić się ku Bogu, aby mógł intensywniej przeżywać każdą chwilę swego życia.wiekowi zwrócić się ku Bogu, aby mógł intensywniej przeżywać każdą chwilę swego życia.

 *** 

W naszej epoce, w której dobrobyt materialny i wygoda są przedstawiane i poszukiwane jako najwyższe wartości, nie jest łatwo zrozumieć orędzie płynące z krzyża. Ale wy, drodzy młodzi, nie lękajcie się głosić  Ewangelii krzyża w każdej sytuacji. Nie lękajcie się iść pod prąd!

***

„Wy sami nie wiecie, jak jesteście piękni wówczas, kiedy znajdujecie się w zasięgu Słowa Bożego i Eucharystii. Sami nie wiecie, jacy jesteście piękni, kiedy obcujecie z bliska z Chrystusem, z Mistrzem, starając się żyć w Jego łasce uświęcającej”. 

***

Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje „Westerplatte”. Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można „zdezerterować”. Wreszcie — jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba „utrzymać” i „obronić”, tak jak to Westerplatte, w sobie i wokół siebie. Tak, obronić — dla siebie i dla innych.

*** 

„Człowiek nie będzie wierzyć,

jeśli w jego sercu nie będzie pytania,

na które tylko Bóg może odpowiedzieć,

na które On sam jest odpowiedzią”

***

Musicie być mocni. Drodzy bracia i siostry!

Musicie być mocni tą mocą, którą daje wiara! …

Musicie być mocni mocą nadziei, która przynosi pełną radość życia

i nie dozwala zasmucać Ducha Świętego!

Musicie być mocni mocą miłości, która jest potężniejsza niż śmierć …

Musicie być mocni miłością, która cierpliwa jest, łaskawa jest …

***

Bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która w was jest. A z łagodnoscią i bojaźnią Bożą zachowujcie czyste sumienie.

Pragnę skierować raz jeszcze do wszystkich współczesnych ludzi gorący apel, który wyznaczył początek mojej pasterskiej posługi: „Nie lękajcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi! Otwórzcie dla Jego mocy zbawczej granice państw, systemów ekonomicznych, systemów politycznych, rozległe dziedziny kultury, cywilizacji, postępu! Nie lękajcie się! Chrystus wie, co jest w człowieku. On jeden! A dzisiaj człowiek tak często nie wie, co w nim jest, co jest w głębi jego umysłu i serca. Tak często jest niepewny sensu swojego życia na ziemi. Szarpie nim niepewność, która przeradza się w rozpacz. Pozwólcie zatem proszę Was, błagam Was z pokorą i ufnością pozwólcie Chrystusowi mówić do człowieka. On jeden ma słowa życia tak, życia wiecznego”.
Otwarcie drzwi Chrystusowi, przyjęcie Go w sferę własnego człowieczeństwa nie tylko nie jest zagrożeniem dla człowieka, lecz stanowi jedyną drogę wiodącą do uznania człowieka w pełni jego prawdy i do wyniesienia jego wartości. Ta synteza Ewangelii i codziennego życia będzie najwspanialszym i najbardziej przekonywającym świadectwem ludzi świeckich, że nie lęk, ale poszukiwanie Chrystusa i przylgnięcie doń decydują o stylu życia i wzrastaniu człowieka, o nowych sposobach egzystencji, bardziej zgodnych z ludzką godnością”.

***

Wokół was rozbrzmiewa wiele słów, ale tylko Chrystus ma słowa, które nie ulegają wytarciu z biegiem czasu, ale pozostają na wieki. Okres, który przeżywacie, narzuca wam pewne rozstrzygające wybory: specjalizację w studiach, ukierunkowanie w pracy, samo zaangażowanie w społeczeństwie i w Kościele. Ważne jest, byście zdali sobie sprawę, że — wśród tak licznych pytań, jakie przed wami stają — rozstrzygające pytania nie dotyczą tego, „co”. Zasadnicze pytanie dotyczy tego, „kto”: do „kogo” się udać, za „kim” pójść, „komu” zawierzyć swoje życie.

***

Umiłowani Bracia i Siostry, Słowo i Chleb Eucharystii, tajemnica i dar paschalny, pozostają przez wieki jako nieustanna pamiątka męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa! Dzisiaj, w Święto Zmartwychwstania, my także powtarzamy z wszystkimi chrześcijanami na świecie: Zostań z nami, Jezusie, ukrzyżowany i zmartwychwstały! Zostań z nami, wierny Przyjacielu i pewna ostojo dla ludzkości kroczącej drogami czasu! Ty, żywe Słowo Ojca, wlej ufność i nadzieję w tych, którzy szukają prawdziwego sensu swojej egzystencji. Ty, Chlebie życia wiecznego, nasyć człowieka głodnego prawdy, wolności, sprawiedliwości i pokoju. Zostań z nami, Żywe Słowo Ojca, naucz nas słów i czynów pokoju: pokoju dla ziemi uświęconej Twoją krwią i przesiąkniętej krwią tylu niewinnych ofiar; pokoju dla krajów Bliskiego Wschodu i Afryki, gdzie nadal ciągu przelewa się tyle krwi; pokoju dla całej ludzkości, której wciąż grozi niebezpieczeństwo bratobójczych wojen. Zostań z nami, Chlebie życia wiecznego, łamany i dzielony pomiędzy współbiesiadników: obdarz i nas siłą potrzebną do wielkodusznej solidarności z rzeszami, które jeszcze dzisiaj cierpią i umierają z nędzy i głodu, są dziesiątkowane przez śmiercionośne epidemie, czy padają ofiarą straszliwych klęsk naturalnych. W mocy Twojego Zmartwychwstania niech i oni staną się uczestnikami nowego życia. Potrzebujemy Ciebie, zmartwychwstały Panie, także i my, ludzie trzeciego tysiąclecia! Zostań z nami teraz i po wszystkie czasy. Spraw, by materialny postęp ludów nigdy nie usunął w cień wartości duchowych, które są duszą ich cywilizacji. Prosimy Cię, wspieraj nas w drodze. W Ciebie wierzymy, w Tobie pokładamy nadzieję, bo Ty jeden masz słowa życia wiecznego (por.J6, 68). Mane nobiscum, Domine! Alleluja!

***

Liturgia Niedzieli Palmowej odzwierciedla to radosne uniesienie ludu oczekującego Mesjasza, ale równocześnie jest to liturgia w pełnym tego słowa znaczeniu «pasyjna». Otwiera bowiem przed nami perspektywę bliskiego już dramatu, który przed chwilą przeżyliśmy na nowo, czytając jego opis według ewangelisty Marka. Również inne czytania wprowadzają nas w tajemnicę męki i śmierci Pana. Słowa proroka Izajasza, uważanego przez niektórych za swego rodzaju ewangelistę Starego Przymierza, przybliżają nam obraz ubiczowanego i bitego po twarzy skazańca (por. Iz 50, 6). Refren psalmu responsoryjnego: «Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?» (Mk 15, 34) pozwala nam kontemplować konanie Jezusa na krzyżu. Ale to apostoł Paweł w drugim czytaniu wprowadza nas w głębsze rozważanie misterium paschalnego: Jezus «istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, (…) uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci — i to śmierci krzyżowej» (Flp 2, 6-8). W surowej liturgii Wielkiego Piątku znów usłyszymy te słowa, których dalszy ciąg brzmi tak: «Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest PANEM — ku chwale Boga Ojca» (tamże, 9-11). Uniżenie i wywyższenie: oto klucz do zrozumienia całej tajemnicy paschalnej; klucz do zrozumienia przedziwnej ekonomii Bożej, która wypełnia się w wydarzeniach Paschy. (…) Waszemu sercu spragnionemu prawdy i pokoju, wszystkim waszym pytaniom i problemom, czasem pełnym niepokoju, Chrystus — Sługa cierpiący i upokorzony, uniżony aż do śmierci na krzyżu i wyniesiony do chwały, gdzie zasiada po prawicy Ojca — niesie samego siebie jako jedyną wiarygodną odpowiedź. Nie ma bowiem innej odpowiedzi tak prostej, tak wyczerpującej i tak przekonującej. (…) Maryja, wierna uczennica Chrystusa, niech wam towarzyszy na tej drodze nawrócenia i stopniowego przybliżania się do Jej Boskiego Syna, który — jak przypomina temat tegorocznego Światowego Dnia Młodzieży — «stał się ciałem i zamieszkał wśród nas» (por. J 1, 14). Jezus «stał się ubogi, aby nas ubóstwem swoim ubogacić» (por. 2 Kor 8, 9), wziął na siebie nasze winy, abyśmy zostali odkupieni Jego krwią przelaną na krzyżu. Tak, dla nas Chrystus stał się posłuszny aż do śmierci. Do śmierci krzyżowej.

***

Drodzy bracia i siostry!

Syrakuzy przywodzą mi na myśl sławne wyzwanie Archimedesa, wielkiego uczonego, związanego z tym starożytnym miastem: „Dajcie mi punkt oparcia, a podźwignę ziemię. To wyzwanie zainspirowało św. Teresę z Lisieux, która w swojej autobiografii tak je komentuje: „To, czego Archimedes nie mógł osiągnąć, ponieważ jego żądanie nie było skierowane do Boga i dotyczyło jedynie rzeczywistości materialnej, święci osiągnęli w całej pełni. Wszechmogący dał im jako punkt oparcia samego siebie i tylko siebie; jako dźwignię – modlitwę, która płonie ogniem miłości: dzięki temu zdołali podźwignąć świat”.

***

Słuchacie Jego głosu na tym wzgórzu i wierzycie w to, co On mówi. Jednakże tak jak pierwsi uczniowie nad Morzem Galilejskim, musicie pozostawić swoje łodzie i sieci, a to nigdy nie jest łatwe zwłaszcza wtedy, gdy stoicie wobec niepewnej przyszłości i jesteście kuszeni, by stracić wiarę w swoje chrześcijańskie dziedzictwo. Bycie dobrymi chrześcijanami może wydawać się czymś ponad wasze siły w dzisiejszym świecie. Lecz Jezus nie patrzy obojętnie i nie pozostawia was samych w obliczu tego wyzwania. On jest zawsze z wami, aby przemienić waszą słabość w siłę. Zaufajcie Mu, gdy do was mówi: „Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali” (2 Kor 12,9)!”

 ***

Wielki Post, który w najbliższą środę rozpoczniemy prostym i wymownym obrzędem posypania głów popiołem, jest okresem sprzyjającym zwiększeniu wysiłków, by nawrócić się do Chrystusa. Tym samym droga wielkopostna stanie się odpowiednią okazją, by szczerze i w prawdzie przyjrzeć się samym sobie, by przywrócić ład we własnym życiu i w relacjach z innymi oraz z Bogiem. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię! Właśnie to wezwanie z liturgii będzie nam towarzyszyło przez najbliższe tygodnie aż do uroczystości paschalnych.

***

„Co to znaczy być dobrym pasterzem?

Jezus tłumaczy nam to z przekonującą jasnością: pasterz zna swoje owce i owce go znają: jakie to piękne i pocieszające wiedzieć, że Jezus zna każdego z nas z osobna, że nie jesteśmy bezimienni dla Niego, że nasze imię o imię, które zostało uzgodnione przez miłość rodziców i przyjaciół. On je zna! Nie jesteśmy „masą”, „tłumem” dla Jezusa! Jesteśmy „osobami”, każda z wartością wieczną, zarówno jako stworzenie, jak i jako ludzie odkupieni! On nas zna! On mnie zna i miłuje mnie, i wydał samego siebie za mnie!

***

„Ostatecznie Jezus nie tylko głosi Błogosławieństwa. On żyje Błogosławieństwami. On sam jest Błogosławieństwami. Spoglądając na Niego uwierzycie, co to znaczy być ubogimi w duchu, cichymi i miłosiernymi, tymi którzy płaczą, łaknącymi i pragnącymi sprawiedliwości, być czystego serca czyniącymi pokój, prześladowanymi. Z tego powodu ma On prawo powiedzieć: „Pójdźcie za Mną!”, naśladujcie Mnie. Nie mówi tak po prostu: „Czyńcie to, co Ja mówię”. On powiada: „Pójdźcie za Mną i Mnie naśladujcie!”.

***

Chociaż praca zajmuje ważne miejsce w życiu człowieka, nie jest dla niego wszystkim. W trosce o zachowanie równowagi w ludzkim życiu należy przywiązywać odpowiednie znaczenie do czasu wolnego, do życia osobistego i rodzinnego, do odpoczynku niedzielnego, który pozwala człowiekowi zwrócić się ku Bogu, aby mógł intensywniej przeżywać każdą chwilę swego życia.wiekowi zwrócić się ku Bogu, aby mógł intensywniej przeżywać każdą chwilę swego życia.

 *** 

W naszej epoce, w której dobrobyt materialny i wygoda są przedstawiane i poszukiwane jako najwyższe wartości, nie jest łatwo zrozumieć orędzie płynące z krzyża. Ale wy, drodzy młodzi, nie lękajcie się głosić  Ewangelii krzyża w każdej sytuacji. Nie lękajcie się iść pod prąd!

***

„Wy sami nie wiecie, jak jesteście piękni wówczas, kiedy znajdujecie się w zasięgu Słowa Bożego i Eucharystii. Sami nie wiecie, jacy jesteście piękni, kiedy obcujecie z bliska z Chrystusem, z Mistrzem, starając się żyć w Jego łasce uświęcającej”. 

***

Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje „Westerplatte”. Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można „zdezerterować”. Wreszcie — jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba „utrzymać” i „obronić”, tak jak to Westerplatte, w sobie i wokół siebie. Tak, obronić — dla siebie i dla innych.

*** 

„Człowiek nie będzie wierzyć,

jeśli w jego sercu nie będzie pytania,

na które tylko Bóg może odpowiedzieć,

na które On sam jest odpowiedzią”

***

Musicie być mocni. Drodzy bracia i siostry!

Musicie być mocni tą mocą, którą daje wiara! …

Musicie być mocni mocą nadziei, która przynosi pełną radość życia

i nie dozwala zasmucać Ducha Świętego!

Musicie być mocni mocą miłości, która jest potężniejsza niż śmierć …

Musicie być mocni miłością, która cierpliwa jest, łaskawa jest …

***

Bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która w was jest. A z łagodnoscią i bojaźnią Bożą zachowujcie czyste sumienie.

Pragnę skierować raz jeszcze do wszystkich współczesnych ludzi gorący apel, który wyznaczył początek mojej pasterskiej posługi: „Nie lękajcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi! Otwórzcie dla Jego mocy zbawczej granice państw, systemów ekonomicznych, systemów politycznych, rozległe dziedziny kultury, cywilizacji, postępu! Nie lękajcie się! Chrystus wie, co jest w człowieku. On jeden! A dzisiaj człowiek tak często nie wie, co w nim jest, co jest w głębi jego umysłu i serca. Tak często jest niepewny sensu swojego życia na ziemi. Szarpie nim niepewność, która przeradza się w rozpacz. Pozwólcie zatem proszę Was, błagam Was z pokorą i ufnością pozwólcie Chrystusowi mówić do człowieka. On jeden ma słowa życia tak, życia wiecznego”.
Otwarcie drzwi Chrystusowi, przyjęcie Go w sferę własnego człowieczeństwa nie tylko nie jest zagrożeniem dla człowieka, lecz stanowi jedyną drogę wiodącą do uznania człowieka w pełni jego prawdy i do wyniesienia jego wartości. Ta synteza Ewangelii i codziennego życia będzie najwspanialszym i najbardziej przekonywającym świadectwem ludzi świeckich, że nie lęk, ale poszukiwanie Chrystusa i przylgnięcie doń decydują o stylu życia i wzrastaniu człowieka, o nowych sposobach egzystencji, bardziej zgodnych z ludzką godnością”.

***

Wokół was rozbrzmiewa wiele słów, ale tylko Chrystus ma słowa, które nie ulegają wytarciu z biegiem czasu, ale pozostają na wieki. Okres, który przeżywacie, narzuca wam pewne rozstrzygające wybory: specjalizację w studiach, ukierunkowanie w pracy, samo zaangażowanie w społeczeństwie i w Kościele. Ważne jest, byście zdali sobie sprawę, że — wśród tak licznych pytań, jakie przed wami stają — rozstrzygające pytania nie dotyczą tego, „co”. Zasadnicze pytanie dotyczy tego, „kto”: do „kogo” się udać, za „kim” pójść, „komu” zawierzyć swoje życie.

***

Umiłowani Bracia i Siostry, Słowo i Chleb Eucharystii, tajemnica i dar paschalny, pozostają przez wieki jako nieustanna pamiątka męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa! Dzisiaj, w Święto Zmartwychwstania, my także powtarzamy z wszystkimi chrześcijanami na świecie: Zostań z nami, Jezusie, ukrzyżowany i zmartwychwstały! Zostań z nami, wierny Przyjacielu i pewna ostojo dla ludzkości kroczącej drogami czasu! Ty, żywe Słowo Ojca, wlej ufność i nadzieję w tych, którzy szukają prawdziwego sensu swojej egzystencji. Ty, Chlebie życia wiecznego, nasyć człowieka głodnego prawdy, wolności, sprawiedliwości i pokoju. Zostań z nami, Żywe Słowo Ojca, naucz nas słów i czynów pokoju: pokoju dla ziemi uświęconej Twoją krwią i przesiąkniętej krwią tylu niewinnych ofiar; pokoju dla krajów Bliskiego Wschodu i Afryki, gdzie nadal ciągu przelewa się tyle krwi; pokoju dla całej ludzkości, której wciąż grozi niebezpieczeństwo bratobójczych wojen. Zostań z nami, Chlebie życia wiecznego, łamany i dzielony pomiędzy współbiesiadników: obdarz i nas siłą potrzebną do wielkodusznej solidarności z rzeszami, które jeszcze dzisiaj cierpią i umierają z nędzy i głodu, są dziesiątkowane przez śmiercionośne epidemie, czy padają ofiarą straszliwych klęsk naturalnych. W mocy Twojego Zmartwychwstania niech i oni staną się uczestnikami nowego życia. Potrzebujemy Ciebie, zmartwychwstały Panie, także i my, ludzie trzeciego tysiąclecia! Zostań z nami teraz i po wszystkie czasy. Spraw, by materialny postęp ludów nigdy nie usunął w cień wartości duchowych, które są duszą ich cywilizacji. Prosimy Cię, wspieraj nas w drodze. W Ciebie wierzymy, w Tobie pokładamy nadzieję, bo Ty jeden masz słowa życia wiecznego (por.J6, 68). Mane nobiscum, Domine! Alleluja!

***

Liturgia Niedzieli Palmowej odzwierciedla to radosne uniesienie ludu oczekującego Mesjasza, ale równocześnie jest to liturgia w pełnym tego słowa znaczeniu «pasyjna». Otwiera bowiem przed nami perspektywę bliskiego już dramatu, który przed chwilą przeżyliśmy na nowo, czytając jego opis według ewangelisty Marka. Również inne czytania wprowadzają nas w tajemnicę męki i śmierci Pana. Słowa proroka Izajasza, uważanego przez niektórych za swego rodzaju ewangelistę Starego Przymierza, przybliżają nam obraz ubiczowanego i bitego po twarzy skazańca (por. Iz 50, 6). Refren psalmu responsoryjnego: «Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?» (Mk 15, 34) pozwala nam kontemplować konanie Jezusa na krzyżu. Ale to apostoł Paweł w drugim czytaniu wprowadza nas w głębsze rozważanie misterium paschalnego: Jezus «istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, (…) uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci — i to śmierci krzyżowej» (Flp 2, 6-8). W surowej liturgii Wielkiego Piątku znów usłyszymy te słowa, których dalszy ciąg brzmi tak: «Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest PANEM — ku chwale Boga Ojca» (tamże, 9-11). Uniżenie i wywyższenie: oto klucz do zrozumienia całej tajemnicy paschalnej; klucz do zrozumienia przedziwnej ekonomii Bożej, która wypełnia się w wydarzeniach Paschy. (…) Waszemu sercu spragnionemu prawdy i pokoju, wszystkim waszym pytaniom i problemom, czasem pełnym niepokoju, Chrystus — Sługa cierpiący i upokorzony, uniżony aż do śmierci na krzyżu i wyniesiony do chwały, gdzie zasiada po prawicy Ojca — niesie samego siebie jako jedyną wiarygodną odpowiedź. Nie ma bowiem innej odpowiedzi tak prostej, tak wyczerpującej i tak przekonującej. (…) Maryja, wierna uczennica Chrystusa, niech wam towarzyszy na tej drodze nawrócenia i stopniowego przybliżania się do Jej Boskiego Syna, który — jak przypomina temat tegorocznego Światowego Dnia Młodzieży — «stał się ciałem i zamieszkał wśród nas» (por. J 1, 14). Jezus «stał się ubogi, aby nas ubóstwem swoim ubogacić» (por. 2 Kor 8, 9), wziął na siebie nasze winy, abyśmy zostali odkupieni Jego krwią przelaną na krzyżu. Tak, dla nas Chrystus stał się posłuszny aż do śmierci. Do śmierci krzyżowej.

***

Drodzy bracia i siostry!

Syrakuzy przywodzą mi na myśl sławne wyzwanie Archimedesa, wielkiego uczonego, związanego z tym starożytnym miastem: „Dajcie mi punkt oparcia, a podźwignę ziemię. To wyzwanie zainspirowało św. Teresę z Lisieux, która w swojej autobiografii tak je komentuje: „To, czego Archimedes nie mógł osiągnąć, ponieważ jego żądanie nie było skierowane do Boga i dotyczyło jedynie rzeczywistości materialnej, święci osiągnęli w całej pełni. Wszechmogący dał im jako punkt oparcia samego siebie i tylko siebie; jako dźwignię – modlitwę, która płonie ogniem miłości: dzięki temu zdołali podźwignąć świat”.

***

Słuchacie Jego głosu na tym wzgórzu i wierzycie w to, co On mówi. Jednakże tak jak pierwsi uczniowie nad Morzem Galilejskim, musicie pozostawić swoje łodzie i sieci, a to nigdy nie jest łatwe zwłaszcza wtedy, gdy stoicie wobec niepewnej przyszłości i jesteście kuszeni, by stracić wiarę w swoje chrześcijańskie dziedzictwo. Bycie dobrymi chrześcijanami może wydawać się czymś ponad wasze siły w dzisiejszym świecie. Lecz Jezus nie patrzy obojętnie i nie pozostawia was samych w obliczu tego wyzwania. On jest zawsze z wami, aby przemienić waszą słabość w siłę. Zaufajcie Mu, gdy do was mówi: „Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali” (2 Kor 12,9)!”

 ***

Wielki Post, który w najbliższą środę rozpoczniemy prostym i wymownym obrzędem posypania głów popiołem, jest okresem sprzyjającym zwiększeniu wysiłków, by nawrócić się do Chrystusa. Tym samym droga wielkopostna stanie się odpowiednią okazją, by szczerze i w prawdzie przyjrzeć się samym sobie, by przywrócić ład we własnym życiu i w relacjach z innymi oraz z Bogiem. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię! Właśnie to wezwanie z liturgii będzie nam towarzyszyło przez najbliższe tygodnie aż do uroczystości paschalnych.

***

„Co to znaczy być dobrym pasterzem?

Jezus tłumaczy nam to z przekonującą jasnością: pasterz zna swoje owce i owce go znają: jakie to piękne i pocieszające wiedzieć, że Jezus zna każdego z nas z osobna, że nie jesteśmy bezimienni dla Niego, że nasze imię o imię, które zostało uzgodnione przez miłość rodziców i przyjaciół. On je zna! Nie jesteśmy „masą”, „tłumem” dla Jezusa! Jesteśmy „osobami”, każda z wartością wieczną, zarówno jako stworzenie, jak i jako ludzie odkupieni! On nas zna! On mnie zna i miłuje mnie, i wydał samego siebie za mnie!

***

„Ostatecznie Jezus nie tylko głosi Błogosławieństwa. On żyje Błogosławieństwami. On sam jest Błogosławieństwami. Spoglądając na Niego uwierzycie, co to znaczy być ubogimi w duchu, cichymi i miłosiernymi, tymi którzy płaczą, łaknącymi i pragnącymi sprawiedliwości, być czystego serca czyniącymi pokój, prześladowanymi. Z tego powodu ma On prawo powiedzieć: „Pójdźcie za Mną!”, naśladujcie Mnie. Nie mówi tak po prostu: „Czyńcie to, co Ja mówię”. On powiada: „Pójdźcie za Mną i Mnie naśladujcie!”.

***

Chociaż praca zajmuje ważne miejsce w życiu człowieka, nie jest dla niego wszystkim. W trosce o zachowanie równowagi w ludzkim życiu należy przywiązywać odpowiednie znaczenie do czasu wolnego, do życia osobistego i rodzinnego, do odpoczynku niedzielnego, który pozwala człowiekowi zwrócić się ku Bogu, aby mógł intensywniej przeżywać każdą chwilę swego życia.wiekowi zwrócić się ku Bogu, aby mógł intensywniej przeżywać każdą chwilę swego życia.

 *** 

W naszej epoce, w której dobrobyt materialny i wygoda są przedstawiane i poszukiwane jako najwyższe wartości, nie jest łatwo zrozumieć orędzie płynące z krzyża. Ale wy, drodzy młodzi, nie lękajcie się głosić  Ewangelii krzyża w każdej sytuacji. Nie lękajcie się iść pod prąd!

***

„Wy sami nie wiecie, jak jesteście piękni wówczas, kiedy znajdujecie się w zasięgu Słowa Bożego i Eucharystii. Sami nie wiecie, jacy jesteście piękni, kiedy obcujecie z bliska z Chrystusem, z Mistrzem, starając się żyć w Jego łasce uświęcającej”. 

***

Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje „Westerplatte”. Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można „zdezerterować”. Wreszcie — jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba „utrzymać” i „obronić”, tak jak to Westerplatte, w sobie i wokół siebie. Tak, obronić — dla siebie i dla innych.

*** 

„Człowiek nie będzie wierzyć,

jeśli w jego sercu nie będzie pytania,

na które tylko Bóg może odpowiedzieć,

na które On sam jest odpowiedzią”

***

Musicie być mocni. Drodzy bracia i siostry!

Musicie być mocni tą mocą, którą daje wiara! …

Musicie być mocni mocą nadziei, która przynosi pełną radość życia

i nie dozwala zasmucać Ducha Świętego!

Musicie być mocni mocą miłości, która jest potężniejsza niż śmierć …

Musicie być mocni miłością, która cierpliwa jest, łaskawa jest …

***

Bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która w was jest. A z łagodnoscią i bojaźnią Bożą zachowujcie czyste sumienie.

Pragnę skierować raz jeszcze do wszystkich współczesnych ludzi gorący apel, który wyznaczył początek mojej pasterskiej posługi: „Nie lękajcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi! Otwórzcie dla Jego mocy zbawczej granice państw, systemów ekonomicznych, systemów politycznych, rozległe dziedziny kultury, cywilizacji, postępu! Nie lękajcie się! Chrystus wie, co jest w człowieku. On jeden! A dzisiaj człowiek tak często nie wie, co w nim jest, co jest w głębi jego umysłu i serca. Tak często jest niepewny sensu swojego życia na ziemi. Szarpie nim niepewność, która przeradza się w rozpacz. Pozwólcie zatem proszę Was, błagam Was z pokorą i ufnością pozwólcie Chrystusowi mówić do człowieka. On jeden ma słowa życia tak, życia wiecznego”.
Otwarcie drzwi Chrystusowi, przyjęcie Go w sferę własnego człowieczeństwa nie tylko nie jest zagrożeniem dla człowieka, lecz stanowi jedyną drogę wiodącą do uznania człowieka w pełni jego prawdy i do wyniesienia jego wartości. Ta synteza Ewangelii i codziennego życia będzie najwspanialszym i najbardziej przekonywającym świadectwem ludzi świeckich, że nie lęk, ale poszukiwanie Chrystusa i przylgnięcie doń decydują o stylu życia i wzrastaniu człowieka, o nowych sposobach egzystencji, bardziej zgodnych z ludzką godnością”.

***

Wokół was rozbrzmiewa wiele słów, ale tylko Chrystus ma słowa, które nie ulegają wytarciu z biegiem czasu, ale pozostają na wieki. Okres, który przeżywacie, narzuca wam pewne rozstrzygające wybory: specjalizację w studiach, ukierunkowanie w pracy, samo zaangażowanie w społeczeństwie i w Kościele. Ważne jest, byście zdali sobie sprawę, że — wśród tak licznych pytań, jakie przed wami stają — rozstrzygające pytania nie dotyczą tego, „co”. Zasadnicze pytanie dotyczy tego, „kto”: do „kogo” się udać, za „kim” pójść, „komu” zawierzyć swoje życie.

***

Umiłowani Bracia i Siostry, Słowo i Chleb Eucharystii, tajemnica i dar paschalny, pozostają przez wieki jako nieustanna pamiątka męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa! Dzisiaj, w Święto Zmartwychwstania, my także powtarzamy z wszystkimi chrześcijanami na świecie: Zostań z nami, Jezusie, ukrzyżowany i zmartwychwstały! Zostań z nami, wierny Przyjacielu i pewna ostojo dla ludzkości kroczącej drogami czasu! Ty, żywe Słowo Ojca, wlej ufność i nadzieję w tych, którzy szukają prawdziwego sensu swojej egzystencji. Ty, Chlebie życia wiecznego, nasyć człowieka głodnego prawdy, wolności, sprawiedliwości i pokoju. Zostań z nami, Żywe Słowo Ojca, naucz nas słów i czynów pokoju: pokoju dla ziemi uświęconej Twoją krwią i przesiąkniętej krwią tylu niewinnych ofiar; pokoju dla krajów Bliskiego Wschodu i Afryki, gdzie nadal ciągu przelewa się tyle krwi; pokoju dla całej ludzkości, której wciąż grozi niebezpieczeństwo bratobójczych wojen. Zostań z nami, Chlebie życia wiecznego, łamany i dzielony pomiędzy współbiesiadników: obdarz i nas siłą potrzebną do wielkodusznej solidarności z rzeszami, które jeszcze dzisiaj cierpią i umierają z nędzy i głodu, są dziesiątkowane przez śmiercionośne epidemie, czy padają ofiarą straszliwych klęsk naturalnych. W mocy Twojego Zmartwychwstania niech i oni staną się uczestnikami nowego życia. Potrzebujemy Ciebie, zmartwychwstały Panie, także i my, ludzie trzeciego tysiąclecia! Zostań z nami teraz i po wszystkie czasy. Spraw, by materialny postęp ludów nigdy nie usunął w cień wartości duchowych, które są duszą ich cywilizacji. Prosimy Cię, wspieraj nas w drodze. W Ciebie wierzymy, w Tobie pokładamy nadzieję, bo Ty jeden masz słowa życia wiecznego (por.J6, 68). Mane nobiscum, Domine! Alleluja!

***

Liturgia Niedzieli Palmowej odzwierciedla to radosne uniesienie ludu oczekującego Mesjasza, ale równocześnie jest to liturgia w pełnym tego słowa znaczeniu «pasyjna». Otwiera bowiem przed nami perspektywę bliskiego już dramatu, który przed chwilą przeżyliśmy na nowo, czytając jego opis według ewangelisty Marka. Również inne czytania wprowadzają nas w tajemnicę męki i śmierci Pana. Słowa proroka Izajasza, uważanego przez niektórych za swego rodzaju ewangelistę Starego Przymierza, przybliżają nam obraz ubiczowanego i bitego po twarzy skazańca (por. Iz 50, 6). Refren psalmu responsoryjnego: «Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?» (Mk 15, 34) pozwala nam kontemplować konanie Jezusa na krzyżu. Ale to apostoł Paweł w drugim czytaniu wprowadza nas w głębsze rozważanie misterium paschalnego: Jezus «istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, (…) uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci — i to śmierci krzyżowej» (Flp 2, 6-8). W surowej liturgii Wielkiego Piątku znów usłyszymy te słowa, których dalszy ciąg brzmi tak: «Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest PANEM — ku chwale Boga Ojca» (tamże, 9-11). Uniżenie i wywyższenie: oto klucz do zrozumienia całej tajemnicy paschalnej; klucz do zrozumienia przedziwnej ekonomii Bożej, która wypełnia się w wydarzeniach Paschy. (…) Waszemu sercu spragnionemu prawdy i pokoju, wszystkim waszym pytaniom i problemom, czasem pełnym niepokoju, Chrystus — Sługa cierpiący i upokorzony, uniżony aż do śmierci na krzyżu i wyniesiony do chwały, gdzie zasiada po prawicy Ojca — niesie samego siebie jako jedyną wiarygodną odpowiedź. Nie ma bowiem innej odpowiedzi tak prostej, tak wyczerpującej i tak przekonującej. (…) Maryja, wierna uczennica Chrystusa, niech wam towarzyszy na tej drodze nawrócenia i stopniowego przybliżania się do Jej Boskiego Syna, który — jak przypomina temat tegorocznego Światowego Dnia Młodzieży — «stał się ciałem i zamieszkał wśród nas» (por. J 1, 14). Jezus «stał się ubogi, aby nas ubóstwem swoim ubogacić» (por. 2 Kor 8, 9), wziął na siebie nasze winy, abyśmy zostali odkupieni Jego krwią przelaną na krzyżu. Tak, dla nas Chrystus stał się posłuszny aż do śmierci. Do śmierci krzyżowej.

***

Drodzy bracia i siostry!

Syrakuzy przywodzą mi na myśl sławne wyzwanie Archimedesa, wielkiego uczonego, związanego z tym starożytnym miastem: „Dajcie mi punkt oparcia, a podźwignę ziemię. To wyzwanie zainspirowało św. Teresę z Lisieux, która w swojej autobiografii tak je komentuje: „To, czego Archimedes nie mógł osiągnąć, ponieważ jego żądanie nie było skierowane do Boga i dotyczyło jedynie rzeczywistości materialnej, święci osiągnęli w całej pełni. Wszechmogący dał im jako punkt oparcia samego siebie i tylko siebie; jako dźwignię – modlitwę, która płonie ogniem miłości: dzięki temu zdołali podźwignąć świat”.

***

Słuchacie Jego głosu na tym wzgórzu i wierzycie w to, co On mówi. Jednakże tak jak pierwsi uczniowie nad Morzem Galilejskim, musicie pozostawić swoje łodzie i sieci, a to nigdy nie jest łatwe zwłaszcza wtedy, gdy stoicie wobec niepewnej przyszłości i jesteście kuszeni, by stracić wiarę w swoje chrześcijańskie dziedzictwo. Bycie dobrymi chrześcijanami może wydawać się czymś ponad wasze siły w dzisiejszym świecie. Lecz Jezus nie patrzy obojętnie i nie pozostawia was samych w obliczu tego wyzwania. On jest zawsze z wami, aby przemienić waszą słabość w siłę. Zaufajcie Mu, gdy do was mówi: „Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali” (2 Kor 12,9)!”

 ***

Wielki Post, który w najbliższą środę rozpoczniemy prostym i wymownym obrzędem posypania głów popiołem, jest okresem sprzyjającym zwiększeniu wysiłków, by nawrócić się do Chrystusa. Tym samym droga wielkopostna stanie się odpowiednią okazją, by szczerze i w prawdzie przyjrzeć się samym sobie, by przywrócić ład we własnym życiu i w relacjach z innymi oraz z Bogiem. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię! Właśnie to wezwanie z liturgii będzie nam towarzyszyło przez najbliższe tygodnie aż do uroczystości paschalnych.

***

„Co to znaczy być dobrym pasterzem?

Jezus tłumaczy nam to z przekonującą jasnością: pasterz zna swoje owce i owce go znają: jakie to piękne i pocieszające wiedzieć, że Jezus zna każdego z nas z osobna, że nie jesteśmy bezimienni dla Niego, że nasze imię o imię, które zostało uzgodnione przez miłość rodziców i przyjaciół. On je zna! Nie jesteśmy „masą”, „tłumem” dla Jezusa! Jesteśmy „osobami”, każda z wartością wieczną, zarówno jako stworzenie, jak i jako ludzie odkupieni! On nas zna! On mnie zna i miłuje mnie, i wydał samego siebie za mnie!

***

„Ostatecznie Jezus nie tylko głosi Błogosławieństwa. On żyje Błogosławieństwami. On sam jest Błogosławieństwami. Spoglądając na Niego uwierzycie, co to znaczy być ubogimi w duchu, cichymi i miłosiernymi, tymi którzy płaczą, łaknącymi i pragnącymi sprawiedliwości, być czystego serca czyniącymi pokój, prześladowanymi. Z tego powodu ma On prawo powiedzieć: „Pójdźcie za Mną!”, naśladujcie Mnie. Nie mówi tak po prostu: „Czyńcie to, co Ja mówię”. On powiada: „Pójdźcie za Mną i Mnie naśladujcie!”.

***

Chociaż praca zajmuje ważne miejsce w życiu człowieka, nie jest dla niego wszystkim. W trosce o zachowanie równowagi w ludzkim życiu należy przywiązywać odpowiednie znaczenie do czasu wolnego, do życia osobistego i rodzinnego, do odpoczynku niedzielnego, który pozwala człowiekowi zwrócić się ku Bogu, aby mógł intensywniej przeżywać każdą chwilę swego życia.wiekowi zwrócić się ku Bogu, aby mógł intensywniej przeżywać każdą chwilę swego życia.

 *** 

W naszej epoce, w której dobrobyt materialny i wygoda są przedstawiane i poszukiwane jako najwyższe wartości, nie jest łatwo zrozumieć orędzie płynące z krzyża. Ale wy, drodzy młodzi, nie lękajcie się głosić  Ewangelii krzyża w każdej sytuacji. Nie lękajcie się iść pod prąd!

***

„Wy sami nie wiecie, jak jesteście piękni wówczas, kiedy znajdujecie się w zasięgu Słowa Bożego i Eucharystii. Sami nie wiecie, jacy jesteście piękni, kiedy obcujecie z bliska z Chrystusem, z Mistrzem, starając się żyć w Jego łasce uświęcającej”. 

***

Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje „Westerplatte”. Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można „zdezerterować”. Wreszcie — jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba „utrzymać” i „obronić”, tak jak to Westerplatte, w sobie i wokół siebie. Tak, obronić — dla siebie i dla innych.

*** 

„Człowiek nie będzie wierzyć,

jeśli w jego sercu nie będzie pytania,

na które tylko Bóg może odpowiedzieć,

na które On sam jest odpowiedzią”

***

Musicie być mocni. Drodzy bracia i siostry!

Musicie być mocni tą mocą, którą daje wiara! …

Musicie być mocni mocą nadziei, która przynosi pełną radość życia

i nie dozwala zasmucać Ducha Świętego!

Musicie być mocni mocą miłości, która jest potężniejsza niż śmierć …

Musicie być mocni miłością, która cierpliwa jest, łaskawa jest …

***

Bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która w was jest. A z łagodnoscią i bojaźnią Bożą zachowujcie czyste sumienie.

Wskazówki pielgrzymów

Pilgrims tips

Pilgrims tips

Pilgrims tips

Pilgrims tips

Pilgrims tips

Pilgrims tips

Ostatnio dodane na mapie

Last added places

Last added places

Last added places

Last added places

Last added places

Last added places